Konferensjerka-
Marta
Wójcik
Na scenie nie tylko prowadzę wydarzenia, ale również reżyseruję emocje, które zostają z ludźmi na długo.
Scena od zawsze była moim naturalnym środowiskiem. Najpierw jako tancerka i aktorka, później jako choreografka, reżyserka wydarzeń artystycznych i filmowych, a równolegle jako konferansjerka. Na scenie, kiedy po raz pierwszy prowadziłam event tylko dlatego, że prowadzący mnie wystawił i nie przyjechał, zrozumiałam, że słowa ma taką samą moc jak ruch czy obraz. Mogą porwać widownię, sprawić by się śmiała, płakał, budować emocje, spajać ludzi i tworzyć wspólnotę, jeśli tylko są prawdziwe. Dlatego prowadzenie wydarzeń nie jest dla mnie kwestią odczytywania gotowych kartek, ale świadomej reżyserii emocji na żywo.
Od ponad 15 lat prowadzę festiwale, koncerty, konferencje i gale w całej Polsce. Stawałam na scenach podczas wydarzeń artystycznych takich jak Lens Days, Fair Play Dance Camp Battle, Karnawał Dance Fest, Street Noise, What’s Up Festival, prowadziłam liczne konferencje, gale, dni miast, wernisaże i inne wydarzenia czy moderowałam panele. Byłam konferansjerem podczas koncertów gwiazd m.in. Enej, Lemon, Kamila Bednarka, Sound’n’Grace, Jamal, Video, Bisz, Bubliczki i wielu innych. Każde z tych wydarzeń nauczyło mnie czegoś innego: pracy z ogromną publicznością, kontaktu z artystami, radzenia sobie z nieprzewidywalnymi sytuacjami i kryzysami.
Ale moja droga nie zatrzymała się na kulturze i sztuce. Z czasem zaczęłam prowadzić również konferencje gospodarcze i biznesowe, gdzie scenariusz różni się od artystycznego spektaklu, ale emocje są równie ważne. Byłam konferansjerką i moderatorką paneli podczas wydarzeń takich jak Forum Rozwoju, konferencja biznesowa „Aż i Tylko Kobieta”, konferencja „O marketingu bez marketingu” liczne spotkania gospodarcze, jubileusze firm, panele dyskusyjne i fora przedsiębiorczości. W tego typu wydarzeniach moim zadaniem jest nie tylko wprowadzić prelegentów na scenę, ale też nadać dyskusji rytm, łączyć różne punkty widzenia i dbać o to, by publiczność czuła się częścią rozmowy.
Uwielbiam rolę moderatora paneli. To sztuka zadawania właściwych pytań, słuchania i pilnowania, by rozmowa nie ugrzęzła w dygresjach, tylko prowadziła do wniosków, które naprawdę inspirują. Tu liczy się nie tylko pewność siebie i energia, ale też wiedza, przygotowanie i umiejętność zarządzania czasem. Każdy panel to inny układ osobowości, a moją rolą jest zbudować między nimi pomost i wyciągnąć z rozmówców to, co najciekawsze.
Częścią mojej pracy są również oficjalne gale i uroczystości. Tam ważny jest nie tylko głos, ale też oprawa: elegancja, ton i estetyka. Prowadząc gale w pięknych sukniach, zawsze pamiętam, że strój jest uzupełnieniem, a nie sednem. Liczy się profesjonalizm, pewność w głosie, takt i klasa, a jednocześnie dbanie, by goście czuli się komfortowo i przede wszystkim nie byli znudzeni. To wydarzenia, które wymagają ode mnie największej uważności na każde słowo, bo musi być wyważone, a każde przejście między punktami programu płynne i naturalne.
Jako konferansjerka dbam o całość. Od przygotowania scenariusza i scenopisu, przez współpracę z organizatorami, artystami i prelegentami, aż po prowadzenie wydarzenia na żywo. Wiem, jak wygląda event od zaplecza, bo sama przez lata je produkowałam i organizowałam. Dzięki temu potrafię współpracować nie tylko z publicznością, ale też z zespołem technicznym i organizatorami, by wszystkie elementy wydarzenia grały ze sobą jak dobrze skomponowana muzyka.
Nie boję się żywego kontaktu z publicznością, improwizacji ani sytuacji kryzysowych. Wiem, że scena nie wybacza paniki, ale zawsze daje szansę na energię i uśmiech, które rozładują napięcie. Lubię ten moment, kiedy patrzę na ludzi zebranych na widowni i czuję, że wspólnie tworzymy atmosferę, która zostanie w pamięci na długo.
Łączę doświadczenie artystyczne, biznesowe i organizacyjne. Potrafię wprowadzić publiczność w świat koncertu, ale też poprowadzić debatę gospodarczą, ceremonię wręczenia nagród, licytację czy uroczystą galę. W każdej z tych ról stawiam na autentyczność, profesjonalizm i emocję, bo wierzę, że właśnie to zostaje z odbiorcami na długo po tym, jak gasną światła.
Bycie konferansjerką to dla mnie odpowiedzialność, ale też przywilej. To głos wydarzenia, który nadaje mu tempo i charakter. To uśmiech, który łączy publiczność z artystami i prelegentami. To świadomość, że na scenie jestem nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich i że moim zadaniem jest sprawić, by każdy czuł się częścią tej chwili.