Blog

Wracam do siebie… Liderka, Prezes, Reżyser, a to dopiero początek.

To, co dzieje się w ciągu ostatnich dni, jest tak wspaniałe, że momentami muszę się uszczypnąć, by w to uwierzyć. Mam wrażenie, jakbym budziła się po wielomiesięcznym śnie pełnym lęku, bólu, niesprawiedliwości i przytłoczenia. Znów mam siłę, by wziąć oddech pełną piersią, i znów mi się chce. Jeśli ktoś nieustannie podważa Twoją wartość, zaczynasz w nią wątpić, więc potrzeba czasu, by stanąć na nogi i ponownie uwierzyć w siebie. Wracają do mnie dobre emocje, energia i chęć czerpania z życia pełnymi garściami. W końcu znów chce mi się więcej śmiać niż płakać.

Początek stycznia 2025 roku. Jeden mail wystarczył, bym spędziła kolejne dni w łazience, wymiotując ze stresu i łykając kolejne prochy na uspokojenie. Jeśli ktoś Cię nienawidzi i daje Ci podczas jednego ze spotkań słowo, że Ci „nie odpuści” – z nieznanych i niezrozumiałych przyczyn – zaczyna nękać Cię w każdej myśli i w każdym śnie. Staje się katem Twojego umysłu, którego nie możesz się pozbyć. Zaczynasz terapię – pierwszą, drugą. Bierzesz leki, które nie mogą zacząć działać, bo rzygasz ze stresu. Ludzie pytają: „Co takiego zrobiłaś, że ktoś Cię tak znienawidził?”, a Ty zwyczajnie nie masz pojęcia. Masz poczucie, że wciąż uciekasz i nie możesz stanąć na nogi, bo nie masz chwili na oddech.

Jest tylko jeden sposób na zakończenie błędnego koła lęku – wydostać się z niego. Czasem sam nawet nie wiesz, jak to zrobić. Próbujesz wielokrotnie w sposób cywilizowany znaleźć rozwiązanie, ale ktoś, z niezrozumiałych powodów, postanawia Cię z niego wypchnąć. W końcu na każdej karuzeli znajdzie się łobuz, który najpierw Cię z niej wyrzuci, a potem będzie zwalał winę na Ciebie. Będzie się usprawiedliwiał i wymyślał powody na każdym kroku, by tylko znaleźć wytłumaczenie dla swojego wewnętrznego tyrana.

Rozwód nauczył mnie jednego: jest tylko jeden sposób na szczęśliwe zakończenie – KONIEC. Żeby nabrać oddechu pełną piersią, najpierw musimy wydostać się spod ręki, która nas topi, a potem odpłynąć na tyle daleko, by mieć szansę odpocząć i w końcu wrócić na bezpieczny brzeg. W końcu jestem na brzegu i chcę czerpać z życia pełnymi garściami. Chcę znów śmiać się w głos i płakać na filmach – nie przytłumiona lekami.

Mówią, że dobro wraca. Mam wrażenie, że od dwóch tygodni wszechświat postanowił otworzyć nie jedno okno, ale wszystkie możliwe drzwi do teatru życia. Na moment zwątpiłam, gdy na pół godziny przed wejściem na scenę podczas gali moja rzepka znalazła się zupełnie nie tam, gdzie powinna. Ale kiedy nimesil i tequila dość niezdrowo mnie znieczuliły, zrozumiałam, że albo zacznę żyć teraz i przestanę się nad sobą użalać, albo to wszystko nie ma sensu.

I wtedy zaczęło się. Najpierw nagroda w plebiscycie Kobiet Biznesu – Liderka Biznesu, potem kolejna w kategorii Kultura i Sztuka. Wyróżnienie za działalność w PSWF KKB i ogromny sukces przepięknej gali, którą miałam przyjemność współorganizować. Ten wolontariat dał mi poczucie bycia potrzebną i przypomniał, że jeśli chcę – to dam radę. Później prezesura w Stowarzyszeniu Freeway i sukces 2. edycji Lens Days, które DO IT crew współorganizowało. Pozyskanie środków na 9. edycję Street Noise, zaproszenia do roli konferansjera w trzech nowych wydarzeniach, a dziś – ostatniego dnia stycznia – powołanie mnie na funkcję Prezesa Zarządu DO IT crew sp. z o.o.. Kadencja rozpocznie się podpisaniem dużej umowy 3 lutego 2025 r. i startem kilku nowych współprac.

Mam wrażenie, że rok 2025 to czas kompletnej zmiany – przede wszystkim tego, jak postrzegam siebie. To czas zadbania o zdrowie fizyczne i psychiczne, zakończenia tego, co w życiu toksyczne. To czas walki o prawdę i sprawiedliwość, czerpania z dobroci życia, doceniania małych przyjemności i piękna świata. To czas pomagania tym, którzy mieli trudniejszy start. Ale przede wszystkim – po raz pierwszy w życiu – to czas, by postawić siebie i swoje potrzeby na pierwszym miejscu. Czas spełniać marzenia i stworzyć rzeczywistość na własnych zasadach.
Czas wrócić do siebie i żyć tak, jak chcę, a nie tak jak inni uważają, że powinnam.

Marta Wójcik – Właścicielka DC Marketerzy | Marketerka | Reżyserka