Blog

Jak chcesz, żeby wyglądało Twoje życie?

Przecież już jakoś wygląda. Zmierzając ku czterdziestce, zaczynamy rozumieć, że cele z młodości przekształcają się w rzeczywistość, w której funkcjonujemy. Oczywiście, w każdym wieku można zmienić swoje życie i skierować je na inny tor, ale spójrzmy prawdzie w oczy – z każdym rokiem staje się to trudniejsze. Wydaje nam się, że idealne życie jest jeszcze przed nami, ale tak naprawdę nigdy nie nadchodzi. Utopia, którą nosimy w głowie, staje się coraz mniej realna.

Z każdą kolejną świeczką na torcie zdajemy sobie sprawę, że to, co kiedyś było wizją przyszłości, dziś jest naszą codziennością. Dzień po dniu, rok po roku budujemy życie, które niegdyś było tylko planem, listą marzeń, szkicem. I nagle okazuje się, że jesteśmy w miejscu, które jest efektem naszych wyborów – tych świadomych i tych podjętych z rozpędu.

Czy to właśnie to życie, które chcieliśmy mieć? Czasem tak. Czasem nie. Czasem jest mieszanką spełnienia i rozczarowania. Bo przecież nigdy nie jest tak, że dostajemy wszystko, co sobie wymarzyliśmy, i nigdy nie jest tak, że zupełnie nic się nie udało. Zatrzymujemy się więc w tym miejscu, w którym jesteśmy, i zamiast gnać w przód, zaczynamy analizować. To dobrze czy źle? To zależy.

W tym wieku pojawia się pewna świadomość. Nie ma już tej naiwnej wiary, że świat nam wszystko da, ale jest za to doświadczenie, które pozwala nam lepiej podejmować decyzje. Nie planujemy już życia na hurra, nie budujemy zamków na piasku, ale wiemy, co jest dla nas ważne. To właśnie ta wiedza może być punktem zwrotnym. Nie musimy przecież akceptować wszystkiego, co do tej pory się wydarzyło, jeśli czujemy, że wcale nas nie uszczęśliwia.

Pytanie tylko – czy mamy jeszcze siłę, by coś zmieniać? Czy jesteśmy gotowi wyrwać się ze strefy komfortu, nawet jeśli ta komfortowa wcale nie jest? Bo przecież to, co znane, często wydaje się łatwiejsze niż to, co nowe. Nawet jeśli męczy, nawet jeśli uwiera. Nasze przyzwyczajenia, rytuały, schematy są jak ciepły koc, który otula nas zimą. Wcale nie jest najpiękniejszy, może nawet ma dziury, ale znamy go na wylot. I jak tu go wymienić na nowy, nieznany?

A może to właśnie ten moment? Może właśnie teraz jest czas, by spojrzeć na swoje życie i zadać sobie pytanie: czego mi brak? Co mogę zrobić inaczej? Może zamiast wielkich rewolucji wystarczy mała zmiana? Może nie chodzi o to, by przewrócić wszystko do góry nogami, ale by delikatnie przesunąć akcenty? Zacząć dbać o siebie trochę bardziej, zadawać sobie pytania, na które do tej pory nie mieliśmy odwagi odpowiedzieć?

To nie jest czas na mrzonki o idealnym życiu. Już wiemy, że takie nie istnieje. Ale może to jest czas na życie prawdziwe. Na zaakceptowanie tego, co mamy, ale też na odwagę, by sięgać po więcej, jeśli czujemy, że to, co jest, nas nie satysfakcjonuje. To nie czas na czekanie, aż coś się zmieni samo – to czas na świadome decyzje.

Możemy żyć na pół gwizdka, funkcjonować według ustalonego rytmu, który ani nie cieszy, ani nie boli. Możemy też podjąć próbę nadania naszemu życiu kierunku, który będzie dla nas bardziej satysfakcjonujący. Nie zawsze jest to łatwe. Nie zawsze jest to szybkie. Ale jest możliwe.

Bo jeśli nie teraz, to kiedy?

Marta Wójcik – Właścicielka DC Marketerzy | Marketerka | Reżyserka